Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i policzył do stu.
Autor: Sokolik
ćwiczenia literackie
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i policzył do stu.
Autor: Sokolik
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i pozdrowił księżyc, który był nad nim.
Autor: Sokolik
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i wskoczył do chłodnej wody, aby się popluskać. Podskakiwał radośnie, a fale w zalewie, rozniosły się dalej.
Autor: Sokolik
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zaprosił konika polnego do siebie. Ten w podskokach przybył do niego. Zaczęli ze sobą rozmawiać o świecie, w którym żyją.
Autor: Sokolik
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i przeniósł się na drugą półkulę Ziemi. Tam ponownie mógł zasnąć.
Autor: Sokolik
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zanurzył w wilgotnej, zielonej trawce. Czuł jej soczysty zapach i świeżość.
Autor: Sokolik
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i spojrzał na biały sufit swojego pokoju. Wiedział, że czas wstawać i szykować się do szkoły. Gdy był już gotowy do wyjścia, jego rodzice siedzieli w kuchni przy stole. Pożegnali się z nim, ze swoim synem, któremu dali na imię Poranek, ponieważ urodził się pewnego słonecznego poranka, dziesięć lat temu. Dostał od mamy kanapki oraz jabłko, które chętnie zabrał ze sobą. Po kilku minutach wyszedł z domu, a rodzice zajęli się swoją pracą.
Autor: Sokolik
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i spojrzał na miasteczko w pobliżu. W niektórych domach pozapalały się światła, a coraz więcej osób zaczęło pojawiać się na dworze. Niektórzy szli dość wolno, inni szybko. Dzieci szły do szkoły, a dorośli do pracy.
Autor: Sokolik
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i dał znak ludziom, że pora wstawać.
Autor: Sokolik
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zobaczył, jaki ten świat jest wspaniały. Zachwycony był szczególnie przyrodą. Zielone pola, lasy, łąki i różnokolorowe kwiaty ukazywały piękno wiosny. Z każdą kolejną minutą robiło się coraz widniej. W związku z tym poranek musiał przenieść się w miejsce, gdzie była jeszcze noc.
Autor: Sokolik