Starszy mężczyzna – 22

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo każdego dnia ćwiczył swe ciało od młodych lat. Dobrze to wpływało na jego kondycję fizyczną i psychiczną, więc upływ lat był niewidoczny.

Po raz pierwszy serce dało o sobie znać. Postanowił nie ignorować sygnałów z jego strony.

Skontaktował się z osobistym trenerem, który opracował zestaw ćwiczeń odpowiedni do wieku. Odtąd ćwiczył pod jego kierunkiem w trosce o kondycję i zdrowie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starszy mężczyzna – 21

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo niepokój nie pozwalał mu iść spokojnie. Słyszał, że w pobliżu tonie łódka. Chciał sprawdzić, czy jego łódź nadal cumuje bezpiecznie w przystani i czy jego wnuczek bawi się przy niej. Mały niedawno wykradł się z domu, więc wyobraźnia podsuwała dziadkowi różne przerażające obrazy. Odetchnął z ulgą, gdy zobaczył malca przy łodzi. Obok niego byli sąsiedzi, którzy nie pozwoli mu do tej łodzi wsiąść. Tłumnie przyszli do maleńkiego portu, by sprawdzić, co się dzieje i wyruszyć na ratunek tonącej łupinie i jej pasażerowi. Łódeczki nie udało się uratować, ale wychudzony mężczyzna, który nią płynął został uratowany. Na szczęście.

Autor: Ewa Damentka

Starszy mężczyzna – 20

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo tam leżał jego ukochany pies. Kiedy znalazł się przy nim, psiak podniósł łeb do góry i spojrzał swoimi oczami w mężczyznę. Ten pogłaskał go z czułością i usiadł obok. Wtedy to pies położył się na kolanie mężczyzny. Razem siedzieli tak do późnego wieczora.

Autor: Sokolik

Starszy mężczyzna – 19

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo całe życie był bardzo czynnym człowiekiem i lubił wyzwania.

Teraz na początku drogi emeryta też nie odpuszczał.

Dbał o swoją kondycję fizyczną. Grał ze znajomymi w piłkę plażową, ćwiczył na plenerowych siłowniach, biegał. W czasie biegania wykorzystywał naturalne przeszkody.

Lecz pewnego razu usłyszał głos swego serca. Prosiło o urlop i troskę o nie.

Odtąd wsłuchiwał się w jego bicie i sygnały od niego płynące. Ćwiczył dalej, ale zgodnie z jego rytmem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starszy mężczyzna – 18

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo chciał jak najszybciej dotrzeć do celu swej drogi.

Kiedy znalazł się na górze, wtedy zgasł telewizor.

W domu nastąpiła awaria prądu. Starsze małżeństwo spokojnie siedziało i czekało w ciemnościach.

Po około dziesięciu minutach, ponownie włączono prąd. Od razu włączyli telewizor, aby zobaczyć kontynuację filmu, który oglądali.

Jednak pojawiły się już napisy końcowe. Mimo tego nie byli rozczarowani. Czuli, że bohater filmowy szczęśliwie osiągnął swój cel. To dawało im nadzieję, jak i każdemu człowiekowi.

Autor: Sokolik

Starszy mężczyzna – 16

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo wiatr zerwał mu z głowy kapelusz.

Nie było to nakrycie głowy takie sobie. Lecz można by rzec kapelusz mający wielką wartość dla właściciela. Sentymentalną. Był kapeluszem rekwizytem jego ojca aktora.

Będąc małym chłopcem często bywał razem z nim za kulisami. A w czasie spektakli oglądał go zza kotary.

Potem będąc młodzieńcem podziwiał go z widowni. Z pierwszego rzędu wspierali go razem z mamą.

Piękne to były chwile, które wspomina do dziś. Pozostaje w nim uroda aktorskiego życia i piękny czas razem z rodzicami, od których uczył się miłości i przyjaźni.

Ów kapelusz był wspomnieniem tych chwil.

Mężczyzna z wielkim zapałem przedzierał się więc przez wydmowe krzaki, bo kapelusz zawisł na jednym z nich. Był szczęśliwy, gdy go odzyskał.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starszy mężczyzna – 14

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo biegli za nim strażnicy ze straży miejskiej.

Chcieli wlepić mu mandat, ale im się nie udało.

Mężczyzna jak co roku przebywał w nadmorskim, uzdrowiskowym kurorcie. Wcześnie wstawał. Chodził na spacery po plaży i gdy nikogo nie było opalał się nago pierwszymi, delikatnymi promieniami słońca.

Owego dnia zauważył strażników. Nie miał czasu na ubieranie.

By uniknąć mandatu w popłochu biegł przez krzaki, starając ukryć swoją nagość. Na promenadzie ujrzał biegającego młodego mężczyznę. Ten szybko zorientował się w sytuacji i krzyknął do starszego pana: „w prawo, dobiegnie pan do plaży nudystów”.

Biegł co sił w nogach, jak za dawnych młodych lat. Cały czas towarzyszył mu i wspierał napotkany młodzieniec.

Był szczęśliwy, że udało mu się uciec przed strażnikami.

Odtąd zaprzyjaźnił się z młodym człowiekiem. Biegał z nim każdego ranka, ćwiczył kondycję i miło spędzali razem urlopowy czas.

A ich przyjaźń trwa i trwa mimo różnicy wieku.

Autor: Danuta Majorkiewicz