W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, siedziała młoda kobieta.
Na biurku rozłożone były kartki. Część z nich była zapisana. Trzydziestolatka była pisarką. Pracowała nad swoją pierwszą powieścią. Do tej pory pisała krótkie opowiadania i wiersze. Wiedziała, że napisanie powieści wymaga dużo czasu oraz cierpliwości. Na szczęście miała tu spokój i ciszę.
Nagle usłyszała, jak ktoś podjeżdża pod dom. Wstała i podeszła do okna. Uchyliła je i nieśmiało wyjrzała na zewnątrz. Zobaczyła, jak z samochodu wysiadła jej przyjaciółka, Marta. Weszła do domu i po schodach wspięła się na poddasze. Janka zaprosiła ją do swojego mieszkania. Poczęstowała ją ciastem orzechowym.
– Mam dla ciebie propozycję! – rzekła Marta.- Chcę, abyś wyjechała ze mną do Niemiec.
– Gdzie? – spytała z niedowierzaniem Janka.
– Do Niemiec, do pracy. Będę pracowała w domu opieki. Potrzebują jeszcze jednej osoby.
– I myślisz, że to ja jestem odpowiednią osobą?
– Tak. Bardzo chcę, abyś ze mną wyjechała.
Janka zastanawiała się w milczeniu. Była całkowicie zaskoczona. Pomyślała, że ten wyjazd może być ciekawym doświadczeniem. Poza tym pozna nowych ludzi, nowe środowisko, inne warunki życia…
– Jadę z tobą! – powiedziała szybko i pewnie, zanim dopadły ją wątpliwości.
Po kilku dniach obie wyjechały za granicę. Czekało tam na nie nowe życie.
Autor: Sokolik