Ciche jezioro – 17

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby posłuchać, co zmieniło się na świecie wtedy, gdy spało. Bardzo lubiło rozmawiać z chmurami, które przeglądały się w jego tafli. Uwielbiało delikatne łaskotanie, z jakim ryby wyskakiwały ponad wodę, by po chwili znowu się w niej zanurzyć. Z przyjemnością przyglądało się, jak raki spacerowały po jego dnie. Zbierało doznania, ploteczki i obserwowało uważnie wszystko dookoła. Potem znowu zasypiało, by odpocząć trochę od tego natłoku wrażeń. Wypoczęte budziło się znowu. I tak trwał ten cykl spania i czuwania. Samo jezioro już nawet nie pamiętało, jak długo żyje. Wiedziało, że bardzo długo, bo krajobraz zdążył się już wiele razy zmienić od czasu jego młodości. Może dlatego tak uważnie obserwowało, słuchało, doznawało, tak jakby było archiwistą, który kiedyś, komuś, udostępni skrupulatnie zbierane informacje.

Autor: Ewa Damentka