Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby rozmarznąć po srogiej zimie i podzielić się swymi wodnymi zasobami z lasem, przez który wprost z jeziora płynie mały strumyk, nucąc swe pieśni.
Las miewa różne oblicza: srogie zimowe, soczyste wiosenne i słoneczne latem. Piękny jest w każdej odsłonie. A ile twarzy ma każde z nas? Ile i które z nich odsłaniamy przed światem, zależy tylko od nas.
Autor: Danuta Majorkiewicz