Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby wsłuchiwać się w odgłosy harcerskiego obozowiska. W radość dzieci, które tu, w głębi gęstego lasu, spędzały jak co roku wakacje. Radosne chwile beztroskiego dzieciństwa były czymś cudownym pozostającym w pamięci na długo. Biegi na przełaj, na orientację. Zabawy w podchody. I nocne warty wśród głuszy, uczące odwagi.
Wieczorami na polanie płonęło ognisko, a przy nim opowiadane historie czyniły wyjazd magicznym. Śpiewanie harcerskich piosenek. Głosy biegnące po wodzie daleko, daleko, wracające echem wśród mgieł ścielących się nad lustrem wody.
Chwile niezapomniane, cudowne, dla których ciche jezioro budziło się ze swojego snu.
Autor: Danuta Majorkiewicz