Ciche jezioro – 60

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby porozmawiać z wiatrem. On jeden rozumiał, co jezioro chce powiedzieć, więc spędzali długie godziny na wspólnych pogawędkach. Wszędobylski wiatr zaglądał do wszystkich zakamarków i słyszał każdego. Zawsze miał wiele do opowiadania. Mówił tak interesująco, że jezioro miało wrażenie, że podróżuje razem z nim. Potem, gdy zasypiało śniło na przemian o historiach opowiadanych przez wiatr oraz o swoim lesie i jego mieszkańcach – zwierzętach, drzewach, mchach, krzakach, grzybach, porostach ziołach i paprociach.

Kiedyś przyśniło mu się, że potężny wiatr przeniósł ich wszystkich na pustynię pełną pomarańczowego piasku i żaru. Jezioro obudziło się wtedy z wrażenie. Wsłuchało się w las. Porozmawiało z rozbawionym wiatrem i uspokojone zasnęło znowu, a wiatr nucił mu do snu słodką cichą kołysankę.

Autor: Ewa Damentka