Góra lodowa – 34

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw popłynęła do Honolulu, bo wcześniej wiele razy słyszała tę nazwę i wydała się jej bardzo egzotyczna. Gdy dopłynęła, uznała, że rzeczywistość przegoniła legendę. Przyjemne ciepło, dużo ludzi, wiele barw, kształtów. Nieustający zgiełk, który jej wydawał się muzyką. Pobawiła tam jakichś czas, a potem znów wróciła na arktyczne wody. Musiała odpocząć, ochłonąć, ułożyć doznania i wspomnienia. No i chciała się wzmocnić, bo w Honolulu rozpuszczała się z rozkoszy przeżywania tropikalnej przygody. Potem wyruszyła w następną podróż, a potem w kolejną i tak aż do końca swoich dni podróżowała, podróżowała, podróżowała.

Autor: Ewa Damentka