Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw starannie przygotowała się do swojej podróży. Rozmawiała z każdym, kto się na to zgodził. Zwierzęta lądowe i morskie, kry i góry lodowe, fale wody i wiatr były jej doradcami. Bardzo pomocne okazały się też wędrowne ptaki, które przysiadały na niej, żeby odpocząć przed kolejnym lotem. Lodowa góra dowiedziała się, że zacznie topnieć, jak wypłynie na cieplejsze morza, ba, że może nawet zupełnie zniknąć. Zgodziła się na to. Uznała, że jest śmiertelna, ale przed śmiercią chce przeżyć swoją przygodę. To właśnie tłumaczyła swoim zmartwionym doradcom. Wielu z nich rozchmurzyło się, słysząc te słowa. Powiedzieli jej, że mimo ryzyka, jakie ponoszą, oni też nigdy nie zrezygnowaliby ze swoich marzeń i ze swoich doświadczeń. Kiedy góra przygotowała się już do podróży, to wyruszyła, cichutko, żeby nie obudzić śpiących przyjaciół. Podróżuje do dziś i nie zamierza przestać. Czasami na trasie spotyka swoich doradców: fale, foki, wiatr, ptaki, inne góry morskie, czy kry, które kiedyś były górami lodowymi. Porozmawiają chwilkę, wymieniają ploteczki i potem płyną lub fruwają, każde w swoją stronę. Góra lodowa jest szczęśliwa i nie może pojąć, czemu tak długo trzymała się lądolodu. Teraz już nigdy by do niego nie wróciła. Poczuła smak wolności i bardzo jej to odpowiada.
Autor: Ewa Damentka