Góra lodowa – 57

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw myślała, że nic jej nie zaskoczy. Płynęła beztrosko, przyglądając się światu. Wdała się w romans z promieniem słońca. Podobało się jej. Ona, taka zimna i niedostępna. I on, taki delikatny i ciepły. Dopieszczał ją. Nie narzucał się. Czasami znikał za chmurką, by za chwilę znów się pojawić. Miła to była zabawa, więc góra lodowa zmieniała się dzięki niej. Podzieliła się ze światem cząstką siebie i była szczęśliwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz