Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył dziwne postaci, które wyginały się w rytmie niesłyszanej przez niego muzyki. Widok zafascynował chłopczyka i długo przyglądał się tanecznemu widowisku. Potem powoli zaczęły przymykać mu się oczy i zasnął. Śniło mu się, że tańczy razem z płomieniami. Było mu dobrze i ciepło.
Autor: Ewa Damentka