Kamienny olbrzym obudził się – 38

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i od razu miał rześki umysł. Cieszył się urodą świata. Wesoło podskakując, znalazł się nad brzegiem strumienia. Spojrzał w taflę wody i ujrzał swoją siwiznę na głowie. Ale ów fakt nie zgasił jego radości z przebudzenia. Był świadom, że w czasie snu trosk mu nie ubyło, więc szybko zabrał się do pracy nad sobą. Wykorzystywał każdą okazję, pogodę i niepogodę. Krople deszczu oczyszczały je serce, umysł i duszę. Promienie słońca dzieliły się z nim swoją energią. Dzięki podmuchom wichur zmieniał swe położenie i, tocząc się po świecie, szlifował swe kształty i wydobywał ich piękno.

Autor: Danuta Majorkiewicz