Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zauważył w pobliżu mężczyznę. Uśmiechniętego, szczęśliwego.
U jego stóp stały skrzynki ze skalnymi bylinami. Wyjmował je delikatnie i, otulając je czułością, sadził w przestrzenie między kamieniami, większymi i mniejszymi. Dobierał gatunkami i tworzył kolorowe kompozycje. Tworzył przepiękny skalniak, na który co pewien czas przybywały nowe egzemplarze bylin. Były to początki ogrodu botanicznego, który potem udostępnił dla zwiedzających.
Chodził po ogrodzie i opowiadał ludziom o każdej roślinie. Cieszyło go bardzo, że coś, co tworzył, cieszy się tak dużym zainteresowaniem.
Niektórzy zwiedzający przyjeżdżali wiele razy z nowymi gośćmi, przywozili ze świata egzotyczne byliny i cieszyli się, że pomagają w tworzeniu roślinnego dzieła.
Pomiędzy gospodarzem i gośćmi ogrodu rodziły się przyjaźnie. To zachęcało go do dalszego rozwoju ogrodu.
Zaś kamienie, również kamienny olbrzym, cieszyły się, że są tłem dla kwiatów i uczestnikami wielkiego projektu.
Autor: Danuta Majorkiewicz