Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i otworzył oczy. Uważnie przyglądał się otoczeniu, notując w pamięci, co zmieniło się tu w czasie jego snu.
Jemu z kolei przyglądali się inni. Wszystkie stworzenia zbiegały się zewsząd, żeby go obejrzeć, bo miał przepiękne, przejrzyste, błękitne oczy.
Rusałki i nimfy chciały się w nich wykąpać. Księżniczki marzyły, że pocałują olbrzyma, a on zmieni się w księcia i zawsze będzie im wierny. Malarze chcieli go rysować.
Tylko on jeden, właściciel wspaniałych oczu, nie wiedział, o co wszystkim chodzi. Oczy jak oczy, ładniejszych rzeczy nie widzieli?
Kiedy pooglądał świat i porozmawiał z mędrcami, znowu zasnął, żeby obudzić się za kolejne kilkadziesiąt, a może sto lat.
Cały świat szykował się na ten dzień. Przekazywano opowieści wnukom i prawnukom, by w narodzie nie zaginęła pamięć o cyklicznym poznawaniu świata przez kamiennego olbrzyma i kolejnej możliwości przyglądania się jego przepięknym oczom.
Autor: Ewa Damentka