Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Była to królowa elfów, która co noc między godziną 23 a 5 rano, przylatywała do zamku. Emanowała wtedy światłem, które z daleko widziały inne elfy.
Autor: Sokolik