Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Wypatrywały jej sowy, które nocą siadały na gałęziach pobliskich drzew. Gdy zjawa się pojawiła, to wszystkie trzy sowy pohukiwały.
Autor: Sokolik