Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi mężczyzny idącego ulicą. Był zrzucony z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Mężczyzna odczytał na jego powierzchni prośbę o powiadomienie autorów projektu o fakcie jego znalezienia i odebranie wyznaczonej przez nich nagrody. Mężczyzna myślami wrócił do lat dziecięcych. Lat beztroski. Czasów największej ciekawości i zadawania tysięcy pytań. Czasów poznawania otaczającego go świata. Ta ciekawość teraz się w nim odezwała, więc bez namysłu skontaktował się z autorami projektu.
dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz