Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi stołu, przy którym siedziało małe dziecko. Ojciec podniósł samolocik i dał go brzdącowi do zabawy. Właśnie tego chciał starszy braciszek, który puścił samolocik, by doleciał do maluszka.
Autor: Ewa Damentka