Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi starszego pana, który siedział na ławeczce pod wierzbą. Mężczyzna podniósł samolocik i zdziwił się, bo wyglądał zupełnie tak jak te, które sam puszczał w dzieciństwie.
Autor: Ewa Damentka