Mały papierowy samolocik – 4

Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi uroczego hipopotama, który właśnie wychodził z wody po jakże orzeźwiającej porannej kąpieli. Popatrzył na ten kawałek zwinnie złożonego papierka i znieruchomiał. Zdawał sobie sprawę, że nawet najdrobniejszy ruch jego hipopotamowych nóg może być zabójczy dla tego delikatnego samolocika.

Autor: Gwiazdeczka