Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi sędziego, który stał na linii bocznej, aby dać sygnał rozpoczęcia meczu piłki nożnej.
Autor: Sokolik
ćwiczenia literackie
Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi sędziego, który stał na linii bocznej, aby dać sygnał rozpoczęcia meczu piłki nożnej.
Autor: Sokolik