Mały papierowy samolocik – 44

Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi małego piłkarza, któremu brakowało kondycji i wiary w swoje możliwości. Podniósł samolocik i wyrzucił go w powietrze, a on leciał i leciał. Chłopiec patrzył na niego ze zdziwieniem i podziwem. Pomyślał: „jeśli mały samolocik może tak długo latać, to i ja dam radę biegać po boisku przez cały mecz”. I tak mały papierowy samolocik dodał chłopcu wiary w siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz