Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi harcerza, który szedł sobie z wolna i podziwiał stokrotkę rosnącą przy strumyku. Teraz patrzył na samolocik i zastanawiał się, czy dalej gawędzić ze stokrotką, czy przyjrzeć się z bliska papierowej zabawce.
Autor: Gwiazdeczka