Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Założyła ten klub i bardzo się denerwowała, czy znajdzie klientów. Na nazwę namówili ja przyjaciele i, jak się wkrótce okazało, mieli rację. Gdy po godzinie otworzyła drzwi, gotowa na przyjęcie pierwszych klientów, okazało się, że na dworze czeka długa kolejka osób ciekawych tego, co może zaoferować Klub Anonimowych Księżniczek. Byli zadowoleni i polecali klub swoim znajomym. Młoda kobieta szybko musiała zatrudnić pomocników, bo sama nie dawała rady, żeby nadążyć ze wszystkimi zleceniami.
Autor: Ewa Damentka