Młoda kobieta – 523

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do ciasnego wnętrza. „Nazwa trochę na wyrost” – pomyślała.

Ku swojemu zaskoczeniu zmieniła zdanie, gdy przeszła przez lekko uchylone drzwi znajdujące się na wprost wejścia. Zobaczyła jakąś olbrzymią przestrzeń. Miała wrażenie, że jest to sala balowa. Była bardzo wysoka i przestrzenna. „Jaki cudem, takie coś znajduje się w wąskiej starej kamienicy?” – pomyślała.

Gdy obejrzała się za siebie, nie zobaczyła drzwi które przekroczyła, tylko drugą część reprezentacyjnej sali. Stała na jej środku i zastanawiała się, co ma zrobić.

Prawie podskoczyła, gdy zobaczyła lokaja, który bezszelestnie pojawił się przy niej. „Księżniczko, zapraszamy” – powiedział i wskazał ręką bufet znajdujący się w sąsiedniej sali.

Były tam wygodne kanapy i fotele. Kobieta usiadła w jednym z nich. Wtuliła się w jego oparcie i z paniką myślała: „co dalej”. Chyba jednak nie była przygotowana na niespodzianki, choć niedawno myślała inaczej.

Gdy lokaj pojawił się ponownie z talerzem małych przekąsek i kieliszkiem wina, kobieta pomyślała, że może jednak nie będzie źle. Jednak nadal lękliwie rozglądała się dookoła, jakby się zastanawiała, co jeszcze może ją tu zaskoczyć.

Autor: Ewa Damentka