Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Miała nadzieję, że w klubie o tak dziwnej nazwie będzie mogła beztrosko spędzić czas. Tak też się stało. Dobra muzyka, jedzenie i miłe towarzystwo sprawiły, że na chwilę zapomniała o codziennych troskach.
Autor: Ewa Damentka