Młoda kobieta – 549

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła zobaczyła dynię, jaszczurkę i białe myszki. Obok była karteczka z napisem: „Pomożesz nam? Chcemy być karocą, lokajem i końmi. Chcemy przeżyć swoją bajkę”.

Dziewczyna uśmiechnęła się i przykucnęła obok. Pogładziła jaszczurkę. Podniosła jedną z myszek i, gładząc ją, powiedziała głośno: „Niestety nie jestem Kopciuszkiem ani prawdziwą księżniczką”.

Niespodziewanie usłyszała odpowiedź:

– Ale możesz być.

Podniosła głowę i zobaczyła sympatycznego starszego pana, który przyglądał się jej z uśmiechem. Gestem dłoni zaprosił ją do swojego gabinetu. Tam wyjaśnił, że jest milionerem, któremu nie zostało już dużo życia. Nie ma rodziny, a szuka spadkobiercy lub spadkobierców. Organizuje więc różne happeningi, jak ten z Klubem Anonimowych Księżniczek, i wybiera ludzi, którzy mu się spodobają. Chciałby, żeby jego spadkobiercy byli dobrymi ludźmi, których cechuje życzliwość i poczucie humoru.

Zaskoczona dziewczyna nie wiedziała, co ma myśleć, ale przyjęła jego zaproszenie na kolację, która miała być wydana w klubie następnego dnia. Tam poznała grupkę młodych ludzi, których starszy pan sobie upatrzył. Stojąc przed nimi, ponowił swoją propozycję i zaproponował, że będzie ich uczył zarządzania jego majątkiem, tak, żeby byli przygotowani, jak jego zabraknie.

Ku radości wszystkich, którzy przyjęli jego propozycję, starszy pan żył jeszcze wiele lat. Był otoczony ich opieką i życzliwością, a oni dzięki niemu zaprzyjaźnili się również ze sobą i stworzyli wspólną wspaniałą rodzinę.

Autor: Ewa Damentka