Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła starą krawcową. Potrafiła ona uszyć tak piękne kreacje, jakie mają księżniczki.
Hania zobaczyła różne materiały i wybrała sobie kostium.
Po kilku dniach przyszła i przymierzyła go. Wyglądała prześlicznie. Teraz była regularną klientką nowej pracowni krawieckiej.
Autor: Sokolik