Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc przyznał się sam przed sobą, że ona również mu się podoba. Uznał więc, że nie ma na co czekać. Podszedł do niej i pogłaskał jej psa. Ten wyraził swoją akceptację, sikając mu na but. I tak się zaczęło.
Autor: Danuta Majorkiewicz