Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc…
– Ojej… – jęk zawodu rozległ się w całym kinie, gdy zgasł ekran i zostało włączone światło.
Po chwili z głośników rozległ się komunikat:
– Alarm bombowy, wszyscy do schronów.
Każdy zajął się więc bezpieczeństwem swoim i najbliższych, a gdy już wszyscy siedzieli w schronie, zaczęli się zastanawiać, jak mogłyby potoczyć się dalsze losy młodej kobiety i adorowanego przez nią mężczyzny.
Mieli nadzieję, że kiedyś obejrzą ten film w całości. Wtedy się dowiedzą, co wymyślili jego twórcy. Na razie zostaje im wyobraźnia i rozmowy, żeby zagłuszyć strach przez bombardowaniem. I żeby budować wiarę w to, że przetrwają.
Autor: Ewa Damentka