Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo wydawało mu się, że rozpryskuje wokół kropelki wody. Na okładce namalowany był statek na wzburzonym morzu. Fale zdawały się poruszać i co chwilę zasłaniały stateczek, bo fala dochodziła do brzegów okładki i wylewała się na zewnątrz mocząc książkę i ścianki przezroczystego pudełka, w którym była wystawiona. „Czy to prawdziwa książka” – zastanowił się mężczyzna. Zaciekawiony chciał wejść do księgarni. Powstrzymał go jednak widok dwóch mężczyzn w mokrych ubraniach, którzy właśnie z niej wychodzili, a jeden mówił do drugiego: „Mówiłem, żeby nie ruszać tej cholernej książki”. Drugi nieśmiało odpowiedział: „Gdybyśmy za nią zapłacili, może by nas nie oblała”. Scenie przyglądał się rozbawiony księgarz, który stał w progu sklepu i trzymał w dłoniach książkę o identycznej okładce, jak ta na wystawie. Spojrzał na młodzieńca i zapytał: „Pan też ma ochotę ją obejrzeć” „Nie dziękuję” – odpowiedział młody mężczyzna i wrócił do oglądania okładek książek wystawionych na wystawie. Sprzedawca spojrzał na niego z sympatią i wszedł do księgarni, żeby odłożyć trzymaną przez siebie książkę na półkę.
Autor: Ewa Damentka