Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży fale przetaczały się po pięknym dużym bursztynie, szlifując i wygładzając jego ostrzejsze krawędzie.
Bursztyn pozwalał falom na przetaczanie się po nim. Jego jedynym zmartwieniem było odpowiednie przekręcenie, gdy chciał, żeby fala obmyła ostrzejszy rancik.
Autor: Andrzej