Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o bratniej duszy. Zaczęła śpiewać. Jej piękny głos rozchodził się hen, hen, daleko.
Usłyszał go rybak z pobliskiej wioski. Zakochał się w syrenim śpiewie i słuchałby go dniem i nocą, ale śpiew ucichł. Rybak nie mógł usnąć i wciąż rozmyślał o syrenie.
Autor: Danuta Majorkiewicz