Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o tym, jak bardzo chciałaby spróbować pizzy. Tak, dobrze słyszeliście – pizzy! Marina, bo tak miała na imię nasza syrena, słyszała od mew, że na lądzie ludzie jedzą coś, co nazywa się pizzą, i że jest to przepyszne.
Pewnego dnia, gdy tak marzyła o pizzy, zauważyła na plaży grupę turystów z wielkimi pudełkami. „To musi być pizza!” pomyślała i postanowiła działać. Wyskoczyła z wody i zaczęła machać do turystów. Ci, zaskoczeni widokiem syreny, podeszli bliżej.
– Przepraszam, czy mogłabym spróbować kawałka tej pizzy? – zapytała Marina, starając się wyglądać jak najbardziej przyjaźnie.
Turyści, choć zszokowani, postanowili spełnić jej prośbę. Jeden z nich podał jej kawałek pizzy z serem. Marina wzięła kęs i… jej oczy rozbłysły z zachwytu.
– To jest niesamowite! – wykrzyknęła. – Dlaczego nikt mi wcześniej nie powiedział, że pizza jest taka pyszna?
Od tego dnia Marina regularnie odwiedzała plażę, zaprzyjaźniając się z turystami i zawsze prosząc o kawałek pizzy. Stała się lokalną atrakcją, a ludzie zaczęli przyjeżdżać z daleka, aby zobaczyć syrenę, która uwielbia pizzę.
I tak, na kamieniu wystającym z morza, narodziła się legenda o syrenie Marinie, która marzyła o pizzy i znalazła sposób, by spełnić swoje kulinarne pragnienia. A turyści? Zawsze mieli przy sobie dodatkowe pudełko pizzy, na wypadek, gdyby Marina znów się pojawiła.
tekst wygenerowany przez AI na polecenie Ewy Damentki