Na kamieniu – 26

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o czymś bardzo intensywnie, aż usnęła. Powoli zsunęła się z kamienia i wpadła do morza. Spała dalej, rozmyślając we śnie. Obudziła się w objęciach przystojnego młodzieńca. Wszystko wskazywało na to, że próbował ją uratować, myśląc, że tonie. Nie zauważył jej rybiego ogona, usilnie próbując wyciągnąć pół-kobietę z wody. Kiedy zorientował się, że jest syreną, poczuł się nieco zmieszany tym, co zrobił w odruchu serca.

Bardzo mu się podobała i szczerze mówiąc, zmartwił się, że jest syreną. Jednak patrząc jej głęboko w oczy, zrozumiał, że są sobie przeznaczeni. Nie wiedział, w jaki sposób mogliby być parą, ale pragnął tego i postanowił zawalczyć o tę niezwykła miłość.

Autor: Gwiazdeczka