Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o latających rybach, które mogłyby śpiewać opery.
Nagle, z głębin oceanu, wynurzył się wieloryb w smokingu, trzymający w płetwie złoty mikrofon.
– Czy mogę ci zaśpiewać serenadę? – zapytał z eleganckim ukłonem. Syrena, zaskoczona, skinęła głową. Wieloryb zaczął śpiewać piękną melodię, a w tym samym czasie z nieba spadł deszcz kolorowych konfetti.
Wtem, z wody wyskoczył delfin w kapeluszu kucharskim, trzymający tacę z egzotycznymi owocami.
– Przepraszam, czy ktoś zamawiał sałatkę owocową? – zapytał, podając tacę syrenie. Która, wciąż oszołomiona, wzięła owoc i zaczęła go jeść, delektując się każdym kęsem.
Nagle, z morza wyłonił się gigantyczny krab na rowerze wodnym, trzymający w szczypcach bukiet kwiatów.
– To dla ciebie, piękna syreno! – zawołał, wręczając jej bukiet.
Syrena, wzruszona, podziękowała krabowi i włożyła kwiaty we włosy.
Wszystko to obserwował z oddali różowy flaming na paralotni, który postanowił dołączyć do zabawy.
– Czy mogę się przyłączyć? – zapytał, lądując obok syreny.
– Oczywiście! – odpowiedziała, uśmiechając się szeroko.
I tak, na kamieniu wystającym z morza, syrena spędziła resztę dnia w towarzystwie swoich nowych, niezwykłych przyjaciół, śpiewając, jedząc owoce i ciesząc się każdą chwilą.
tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki