Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o strasznie głośnej awanturze z ojcem. Kazał jej przed wyjściem, by gimnastykowała się. On tyle razy widział na jej twarzy przemęczenie. Tak to jest, jak syrenki nie ćwiczą.
Autor: Andrzej