O świcie w zacisznym zakątku jeziora – 11

O świcie w zacisznym zakątku jeziora siedział na łódce mężczyzna z wędką w ręku. Łódka delikatnie kołysała się, a na wodzie widać było charakterystyczne kółka, które z przyjemnością obserwował.

W otaczającej go wokół ciszy, przychodziły mu do głowy refleksje z wielu lat wędkowania. Wspomnienia pięknych obrazów otaczającej go przyrody, w czasie wschodów słońca, gdy świt budził ptactwo i wokół rozlegały się ich trele.

W głowie powstały krótkie opowiadania i dłuższe opowieści dla ducha, które były pełne piękna, relaksu i szczęścia.

Autor: Danuta Majorkiewicz