O świcie w zacisznym zakątku jeziora siedział na łódce mężczyzna z wędką w ręku. Łódka delikatnie kołysała się, a na wodzie widać było charakterystyczne kółka, które były dobrze widoczne na spokojnej, lekko falującej tafli. Kładły się na niej żółto-pomarańczowe odcienie wschodzącego słońca. Odbijały się od tafli jasnym światłem, w którym widać było świat, jak z bajki. Jego widok cieszył oczy i serce mężczyzny.
Świat, ten był pełen piękna, dobra, wszechobecnej ciszy i spokoju. Dawał nadzieję, ukojenie, odpoczynek i radość.
Autor: Danuta Majorkiewicz