O świcie w zacisznym zakątku jeziora – 18

O świcie w zacisznym zakątku jeziora siedział na łódce mężczyzna z wędką w ręku. Łódka delikatnie kołysała się, a na wodzie widać było charakterystyczne kółka, obok których pojawił się bóbr. Wystawił swój pyszczek i przez chwilę przyglądał się otaczającemu go światu. Po czym delikatnym bobrowym alfabetem Morse’a nadał wiadomość, że jest bezpiecznie. Po chwili z wodnych korytarzy wypłynęła cała jego rodzina. Bobry zaczęły robić poranną kąpiel i baraszkować.

Mężczyzna zapomniał o wędkowaniu. Cieszył się rzadko spotykanym widokiem. Siedział spokojnie i nie zakłócał rodzinnej sielanki.

Autor: Danuta Majorkiewicz