O świcie w zacisznym zakątku jeziora siedział na łódce mężczyzna z wędką w ręku. Łódka delikatnie kołysała się, a na wodzie widać było charakterystyczne kółka. Towarzyszem wędkarza był kilkuletni chłopiec, który podążał wzrokiem za wodnymi kółkami. Gdy powierzchnia jeziora była gładka, sam zamaczał wędkę w wodzie, bo chciał patrzeć na ruchy delikatnych fal.
Autor: Sokolik