O świcie w zacisznym zakątku jeziora siedział na łódce mężczyzna z wędką w ręku. Łódka delikatnie kołysała się, a na wodzie widać było charakterystyczne kółka, które tworzyła duża ryba ciekawa świata. Wystawiła łeb nad powierzchnię wody, zaczerpnęła powietrza i rozejrzała się dookoła.
Zobaczyła łódkę i już wiedziała, jakie zamiary ma wędkarz. Zeszła nisko pod wodę i ostrzegła inne ryby. Wszystkie skryły się w gęstych szuwarach i pod szerokimi liśćmi nenufarów.
Poranne słońce grzało coraz mocniej. Woda robiła się ciepła, więc ryby zeszły głęboko i drzemały do wieczora, aż się schłodziło. Kółka na wodzie zniknęły. Woda lekko falowała.
Mężczyzna obserwował przyrodę, urok wody malowanej kolorami słońca i ptactwo na drzewach. Odpoczął na łódce, zrelaksował się i wziął przykład z ryb. Spłynął z wody przed największym upałem. A połów stał się nieistotny.
Autor: Danuta Majorkiewicz