O świcie w zacisznym zakątku jeziora siedział na łódce mężczyzna z wędką w ręku. Łódka delikatnie kołysała się, a na wodzie widać było charakterystyczne kółka. W pewnej chwili wyciągnął telefon z bocznej kieszeni spodni i zaczął je nagrywać. Jednak za dwie minuty skończył, ponieważ spławik zanurzył się pod wodą. Odłożył telefon i wyciągnął okazałego leszcza.
Autor: Sokolik