Kamienny olbrzym obudził się – 37

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i poszedł na spacer. Ciekaw był, co zmieniło się w okolicy.

Tymczasem właściciele domów, postawionych na górze myśleli, że to trzęsienie ziemi przenosi ich domy.

Olbrzym podrapał się, strącając z siebie część miasteczka, a potem uznał, że znowu czas odpocząć. Umościł się więc w nowym miejscu i zasnął. A ludzie zaczęli odbudowywać swoje siedliska i zmieniać dokumenty. Bo ich domy, nagle uzyskały inne adresy, przypisania do innych województw, a niektóre nawet do innego kraju.

Tymczasem olbrzym smacznie śpi. Czasami przeciąga się przez sen, co trwoży ludzi, a czasami zastyga nieruchomy, co ich cieszy. Dotąd nie zdają sobie sprawy, że mieszkają na skalnym olbrzymie, żywej czującej istocie, żyjącej w innym rytmie, niż oni. W swoim własnym rytmie.

Autor: Ewa Damentka

Piękne popołudniowe słońce – 18

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Dyzio uważnie spoglądał na Oliwkę. Gdyby zaszła taka potrze­ba, to był gotów w każdej chwili rzucić się jej na pomoc lub zaalarmować jej rodziców. Czuł się za nią odpowie­dzialny. Była jego człowiekiem, więc do jego obowiązków należało opiekowanie się nią i dbanie o jej potrzeby. Również od czasu na czasu wyprowadzanie na spacer. A że przy okazji zabierali się z nimi jej rodzice, to też do­brze. Im także się przyda porcja ruchu i świeże powie­trze.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Ewa Damentka

Rozległa pustynia – 57

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który śmiał się do łez, ponieważ przypomniała mu się zabawna historia, kiedy to podczas ostatniej burzy piaskowej zderzył się z innym wielbłądem. Wtedy obaj ryknęli z przerażenia i padli na pustynny gorący piach.

Autor: Gwiazdeczka

Była malutka – 108

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć dobrze znała drogę do domu. Jednak wybrała inną trasę

Przez pewien czas zastanawiała się nad sensem swojego życia. Teraz ruszyła w drogę, aby go odnaleźć.

Przez wiele tygodni szukała go po całym świecie. Pytała mnóstwo spotkanych ludzi i zwierząt, ale nikt nie znał odpowiedzi na jej pytanie.

– „Gdzie on może być” – pytała samą siebie.

Zrezygnowana wróciła do domu…

I właśnie w domu, pewnego ranka, obudziła się i poczuła, że Sens sam do niej przyszedł. Było to niesamowite uczucie. Była szczęśliwa i wreszcie poczuła się kompletna.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 17

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Nagle spostrzegł, że drzewo, z którego spadają liście, spokojnie żegna się z tym, co było dotychczas, by powitać odważ­nie jutrzejszy dzień. Zrozumiał, że życie zawsze oferuje kolejne szanse, które może przynieść Jutro.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Stokrotka

Kamienny olbrzym obudził się – 36

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i pomimo tego, że spał trzy tysiące lat, czuł się niewyspany…

W zasadzie nie widział w tym nic dziwnego, jednak jakaś jego kamienna komórka mózgowa mówiła mu, że coś jest nie tak.

Zaprosił więc ją na rozmowę i zapytał, dlaczego podsuwa mu takie myśli. Komórka ziewnęła i z pewną sobie właściwą nonszalancją odpowiedziała:
Weź kamienny olbrzymie nie dramatyzuj, tylko wyśpij się wreszcie porządnie.

Autor: Gwiazdeczka

Piękne popołudniowe słońce – 16

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Nagle po­czuli silny wiatr, który wprawił w ruch wszystkie liście. Dziewczynka z misiem widzieli, jak one tańczą w powie­trzu. Fruwały dokładnie pomiędzy nimi. Z czasem wiatr osłabł, a liście ponownie opadły na ziemię.

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Sokolik

Rozległa pustynia – 56

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który dostojnym krokiem przemierzał niezwykłą pustynię Gobi. Azja była fascynująca. Wielbłąd wiedział o tym doskonale, spędził tu wszak całe swoje wielbłądzie życie i nie miał zamiaru jej nigdy opuszczać.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 559

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W tym momencie ze środka wybiegł rudy kot. Kobieta trochę się przestraszyła, ale po chwili była już spokojna. Widocznie przez pomyłkę znalazł się w środku.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 15

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Wśród nich spotkali małego jeża. Ten na ich widok schował się pod pobliskim krzewem, który otulił go swoimi gałązkami. Przycupnął pod nim i swoimi dużymi oczami przyglądał się uważnie Oliwce i Dyziowi. Siedział spokojnie, gdy po­deszli do niego. Miś był szczęśliwy, słysząc, jak Oliwka mówiła do jeżyka, że jest śliczny.

Jeż siedział nieruchomo, a kiedy odeszli, podreptał do swojej norki pod stertą liści.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Danuta Majorkiewicz