Kamienny olbrzym obudził się – 33

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i ciekawie rozejrzał dookoła. Spał bardzo długo, jak zwykle. Interesowało go, jak zmienił się świat. Zobaczył, że w dolinie wybudowano wiele domów i poprowadzono kilka nowych dróg. Jak zwykle ucieszył go widok zielonych łąk i kolorowych ogrodów przy domach. Chciał wstać, rozprostować nogi, ale pomyślał, że szkoda byłoby burzyć ludziom ich domy i niszczyć ogrody. A tak by się stało, gdyby on-góra ruszył się ze swojego miejsca. Ułożył się więc wygodnie i zasnął na kolejne tysiąc lat.

Autor: Ewa Damentka

Piękne popołudniowe słońce – 10

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Dyzio pa­trzył nieśmiało na Oliwkę, bo marzył o tym, żeby zanu­rzyć się w tych liściach, wytarzać się w nich i wtulony w nie chłonąć ich zapach.

Nie wiedział, jak powiedzieć o tym Oliwce. Też nie wie­dział, czy jej się ten pomysł spodoba. Oliwka marzyła o tym samym, ale nie wiedziała, czy to spodobałoby się jej rodzicom.

Wkrótce jednak sama zdecydowała, że zacznie się tak bawić. Przy kopczyku pełnym liści niby przypadkiem opu­ściła Dyzia, a potem niby go w tych liściach szukała. Trwało do wystarczająco długo, by rodzice zorientowali się, co robi i dlaczego.

Uśmiechnęli się do siebie, bo doskonale pamiętali swoje dziecinne zabawy i pragnienia. Podeszli więc do Oliwki i udawali, że pomagają jej szukać misia, który był bardzo widoczny, mimo że nieudolnie próbował się schować pod dużym liściem.

Korzystał z okazji, tulił się do dopiero co opadłych, świe­żych, soczystych liści, Oliwka się bawiła, a rodzice cie­szyli się razem z nią. Na koniec Dyzio został uroczyście znaleziony, podniesiony z liściastego dywanu i przytulony przez Oliwkę. Potem cała rodzina poszła do kawiarni na pyszny deser.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Ewa Damentka

Piękne popołudniowe słońce – 9

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści, którymi od razu zaczęli się bawić. Cieszyli się, jak to dzieci.

Minął im miło czas. Wracając do domu, mieli dobry humor po tej wspaniałej zabawie na zielonej polanie pełnej pożółkłych liści.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Anna Olawa

Kamienny olbrzym obudził się – 32

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i poczuł zwierzęcy głód. Pierwszy raz w swoim kamiennym życiu poczuł coś takiego. Zaczął zbierać myśli i pytał sam siebie, czy to w ogóle możliwe, żeby kamień był głodny. Myśli osaczały go z każdej strony, a głód wzbierał na sile.

– Dobra – powiedział olbrzym do siebie. – Sprawdzę, czy mogę coś zjeść.

Zaczął przyrządzać sobie posiłek i z niecierpliwością czekał na moment, w którym zasiądzie do kamiennego stołu i kamienną buzią zaspokoi swój głód.

Autor: Gwiazdeczka

Piękne popołudniowe słońce – 8

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Szczęśli­wy zaczął je zbierać dla damy swojego serca. Zrobił z nich piękny, żółty bukiet. Uśmiechnięty ukłonił się i wrę­czył go szczęśliwej Oliwce. Obydwoje zadowoleni, w pro­mieniach delikatnego słońca, które muskały ich twarze, spacerowali po okolicy i poznawali jej piękne zakątki.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 557

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Było to przejście do łąkowej krainy, pełnej kwiatów i roślin. W oddali był rozległy las. Przespacerowała się. Poczuła się, jak prawdziwa księżniczka.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 7

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści.

Dyzio patrzył uważnie na Oliwkę i zauważył, że albo on stał się mniejszy, albo Oliwka znowu urosła. Czyżby kie­dyś zamierzała być wielkoludem, takim jak jej rodzice?

Dyzio aż sapnął z wrażenia na tę myśl. Czuł ciepło dłoni swojej małej przyjaciółki i pomyślał, że jak będzie ol­brzymką, to pewnie nadal będzie go kochała. Miał taką nadzieję, bo on kochał ją całym swoim misiowym ser­duszkiem.

Jakby w odpowiedzi na jego rozterki Oliwka podniosła go i przytuliła. Kołysała go w ramionach i szeptała: „Kocham cię Dyziu. Bardzo cię kocham”.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Ewa Damentka