Księżyc wyszedł zza chmur – 79

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach.

W tym momencie skończyła się historyczna opowieść, którą przeczytała nauczycielka. Była teraz na tarasie z widokiem na morze. Odłożyła książkę na pobliski stolik. Sięgnęła po kubek z lemoniadą owocową i delektowała się jej smakiem.

Autor: Sokolik

Wielki diament – 21

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu podniósł go mały chłopiec. Nie wiedział co to jest, więc schował go do kieszeni. Pomyślał, że to jakiś dziwny kamień. Jednak zaciekawiły go jego nietypowe kształty. Przypominał kostkę cukru, a po obu jego stronach, wyrastały małe trójkąty.

Po powrocie do domu, poszedł do łazienki i napełnił umywalkę wodą. Wtedy włożył do niej diament. Po kilku minutach, diament przejaśniał, ukazując swoje piękno.

Autor: Sokolik

Młody mężczyzna przystanął – 38

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo był małym krasnalem i teraz, patrząc na książkę, uświadomił sobie, że bardzo chciał być kimś ważnym. Wtedy właśnie drzwi do księgarni otworzyły się i uroczy pan zaprosił go do środka.

Autor: Gwiazdeczka

Wielki diament – 20

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu idąca ścieżką kobieta zobaczyła wydobywającą się spod szarego pyłu smużkę białego światła. Ta mała świetlista drobina poruszyła jej serce i zadomowiła się w nim, dając nadzieję. Diament zostawiła na ścieżce, by jego światło zamieszkało również w innych sercach.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Góra lodowa – 52

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw była euforia, że góra jest wolna. Później przyszła refleksja, że góra, aby być dalej górą, może poruszać się tylko na morzach zimnych i nigdy nie zdoła dotrzeć np. do równika.

Autor: Adam

W dolinie – 84

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, na wprost uchylonego okna siedziała dziewczynka i czytała książkę. Była to szkolna lektura, którą bardzo lubiła: „Ania z Zielonego Wzgórza”. Lektura tak ją wciągnęła, że nawet nie zorientowała się, kiedy nadszedł kolejny ranek. Powieść skończyła czytać w ciągu trzech dni.

Autor: Sokolik

Wielki diament – 19

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu ciężki samochód przejechał po nim i go zadrapał.

Diament przetoczył się więc na pobocze i zaczął myśleć nad docenianiem siebie samego Wiedział, że jest skarbem, ale nie zauważał tego nikt inny. Co więcej nawet ktoś go bezmyślnie uszkodził i pojechał dalej, jakby nic się nie stało. Może więc warto znaleźć inne miejsce do życia? I w ogóle zająć się życiem, zamiast czekać, że ktoś nas odkryje, doceni i przeniesie z tej drogi w bezpieczne miejsce…

Tak sobie myślał diament, a słońce przywołało deszcz, który opłukał drogę, trawę i diament. Wyglądał teraz tak jak powinien. Zaszył się w trawie i zaczął rozmawiać z ziemią, trawą, słońcem…, ze wszystkimi, którzy chcieli z nim pogawędzić. Spędził tak wiele chwil, a potem z powrotem wtoczył się w głąb ziemi. Wrócił do domu.

Autor: Ewa Damentka

Młody mężczyzna przystanął – 37

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo dziewczyna na okładce puszczała do niego oko. Nie dowierzał. Zamknął oczy, otworzył i spojrzał ponownie na okładkę. Dziewczyna znowu puściła oko i dopiero teraz zorientował się, że książkę, której się przyglądał, dziewczyna trzymała w ręku. Uśmiechnął się i wszedł do księgarni.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wielki diament – 18

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu dróżką przejeżdżał zaprząg Świętego Mikołaja, z nim samym siedzącym na pluszowych fotelach pojazdu.

Miki, bo tak nazywali go przyjaciele, od razu zauważył wielki zakurzony kamień na drodze i postanowił przyjrzeć mu się z bliska. Intuicja go nie myliła. Toż to prawdziwy okaz. Diament w czystej postaci, ale dla niepoznaki pokryty szarym pyłem.

Mikołaj zabrał go ze sobą, a później elfy wykuły z niego miliony diamencików, w których ukryły dobre duszki. W Wigilię Bożego Narodzenia święty Mikołaj rozrzucił diamenciki po całym świecie ze swojego zaprzęgu pędzącego po niebie. Wtedy też pojawiła się pierwsza gwiazda.

Autor: Gwiazdeczka

Góra lodowa – 51

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw policzyła w myślach, ile dni będzie potrzebować na podróż. Na początek wybrała się na najbliższą wyspę, oddaloną o dzień drogi. Zobaczyła, jak biegały po niej małpy, które wydawały radosne piski i odgłosy. Góra przywitała się z nimi. Małpy zaproponowały, aby się z nimi pobawiła. Góra lodowa chętnie się zgodziła. Zabawa w berka była dla niej czymś niezwykłym i radosnym. Stwierdziła, że na zwiedzenie świata ma jeszcze dużo czasu, więc zatrzymała się na wyspie na dłużej.

Autor: Sokolik