Piękne popołudniowe słońce – 10

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Dyzio pa­trzył nieśmiało na Oliwkę, bo marzył o tym, żeby zanu­rzyć się w tych liściach, wytarzać się w nich i wtulony w nie chłonąć ich zapach.

Nie wiedział, jak powiedzieć o tym Oliwce. Też nie wie­dział, czy jej się ten pomysł spodoba. Oliwka marzyła o tym samym, ale nie wiedziała, czy to spodobałoby się jej rodzicom.

Wkrótce jednak sama zdecydowała, że zacznie się tak bawić. Przy kopczyku pełnym liści niby przypadkiem opu­ściła Dyzia, a potem niby go w tych liściach szukała. Trwało do wystarczająco długo, by rodzice zorientowali się, co robi i dlaczego.

Uśmiechnęli się do siebie, bo doskonale pamiętali swoje dziecinne zabawy i pragnienia. Podeszli więc do Oliwki i udawali, że pomagają jej szukać misia, który był bardzo widoczny, mimo że nieudolnie próbował się schować pod dużym liściem.

Korzystał z okazji, tulił się do dopiero co opadłych, świe­żych, soczystych liści, Oliwka się bawiła, a rodzice cie­szyli się razem z nią. Na koniec Dyzio został uroczyście znaleziony, podniesiony z liściastego dywanu i przytulony przez Oliwkę. Potem cała rodzina poszła do kawiarni na pyszny deser.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Ewa Damentka