Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Dyzio uważnie spoglądał na Oliwkę. Gdyby zaszła taka potrzeba, to był gotów w każdej chwili rzucić się jej na pomoc lub zaalarmować jej rodziców. Czuł się za nią odpowiedzialny. Była jego człowiekiem, więc do jego obowiązków należało opiekowanie się nią i dbanie o jej potrzeby. Również od czasu na czasu wyprowadzanie na spacer. A że przy okazji zabierali się z nimi jej rodzice, to też dobrze. Im także się przyda porcja ruchu i świeże powietrze.
grudzień 2023
dla Oliwki napisała Ewa Damentka