Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Tam czekała na nich matka Dyzia, niedźwiedzica Dżina. Była o połowę większa od swojego syna. Razem poszli do pobliskiego wąwozu, który otoczony był murem kwiatowym.
Autor: Sokolik