Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści…
Patrzyła na to zdanie i zastanawiała się, jak najlepiej przedstawić je na rysunku. Była w kłopocie. Miała do dyspozycji kolorowe kredki i mogła namalować całkiem ładny obrazek, ale czuła, że to nie wystarczy. Obraz w jej wyobraźni był przestrzenny, Dyzio i Oliwka szli, a liście tańczyły wokół nich. Jak oddać to na dwuwymiarowym rysunku, w jednym kadrze?
Nie czuła się na siłach, by dziś narysować tę scenę. Odłożyła ją więc na później. Dołączyła do listy swoich malarskich marzeń. Namaluje ją, gdy będzie gotowa, podobnie jak namaluje tańczącą brzózkę i piękną nieznajomą z warszawskiego tramwaju.
Autor: Ewa Damentka